fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Automasaż pleców, jak zrobić to skutecznie? Różne partie i koncepcje na rolowanie całego ciała. Trening poranny na czczo
Bieganie biznes Co mi w duszy gra? dystrybutorstwo Dziel się doświadczeniem! mobility Poranny trening w domu Przed i po treningu przemyślenia Rolowanie Rower siłownia sport Sporty walki

Jaki roller/wałek wybrać do automasażu i treningu w domu? – Z moich oświadczeń wynika prosty wniosek!

Czas czytania: 6 minuty
Mój ulubiony temat rzeka. Doradzę Ci najlepiej na odległość jaki roller wybrać. – będziesz zadowolony!

Wybieramy, kupujemy rollery inaczej wałki do automasażu… Na odległość, przez internet gdzie “sprzedający” nie zawsze się zna i co gorsza nie dopyta o “niuanse”. A w głównej mierze do poprawnego wyboru rollera dzieli nas tylko wiadomość o naszej budowie ciała… I tym do czego dokładnie będziemy go wykorzystywać, a raczej w jakich zakresach i specyfikacjach treningu będzie nam przychodziło z niego korzystać.

Dlaczego tak ważnym czynnikiem informacji jest dookreślenie swojej budowy i zamiarów. Dlatego i ponieważ ludzie szczupli i rozpoczynający swoją przygodę z automasażem mogą mieć słabsze naczynka, które mogą pękać pod naporem “agresywnego” rollera. Rollera, który z pewnością sprawiałby im przyjemność w dalszej perspektywie. Nie będzie to jednak przyjemna perspektywa przy pierwszym rolowaniu.

Rolowanie ma być przyjemne! – A więc co mamy w “ofercie” producentów?

#Roller to nic innego jak rolka PCV pokryta w większości konstrukcji i przypadków pianką EVA. Jednak w dzisiejszej dobie wszystko lubi się szybko zmieniać. Mamy do dyspozycji ogromny zakres rollerów do automasażu. Twardy i miękkie. Są mniejsze i większe… Działające bardziej precyzyjnie na mniejsze partie mięśni oraz na duże połacie jak plecy i nogi. Do rodzajów faktury możemy zaliczyć:

Regullar – czyli wałek praktycznie bez wypustek i zmiennych na jego powierzchni.

Irregular – to wersja, która posiada różnego rodzaju nieregularną powierzchnie np. z wieloma rowkami, “rynienkami”.

SPINE, ostry, agresywny – tak nazywam rollery, które mają na swoim wyposażeniu dość duże wypustki bądź inaczej kolce. Tu masaż dla zawodowców lub gruboskórnych zawodników! 🙂

Na zdjęciu widoczny roller THORN+fit spine. Dość agresywna koncepcja z kolcami dla wytrwałych zawodników automasażu
Omawiany roller THORN+FIT Spine – ostry to ostry. Wypustki na całego!

Co ważniejsze roller różni się również długością, co w wielu przypadkach pozwala nam na więcej, a niekiedy przeszkadza. Moim złotym środkiem stał się roller o długości ok. 32 cm. Jednak to kwestia mocno indywidualna i proszę się nie sugerować! 🙂 Dla mnie zdecydowanie łatwiej posługiwać się krótszym sprzętem, gdyż łatwiej go przewieźć oraz sprawnie przekładać w trakcie ćwiczeń. Oczywiście posiadam roller spine, który jest znacznie dłuższy ok. 45cm. Jego właściwości wykorzystuje znacznie rzadziej, gdyż jest bardzo “wpływowy” i jego czas przychodzi w momencie dużych przeciążeń!

Kilka słów dopełnienia o wariantach rollerów i wałków i ich zbawiennej ROLI!

Klasyka to roller gładki, natomiast nowoczesność to propozycja z wypustkami. Jedno i drugie spełnia wiele zadań więc jak najbardziej polecam i do treningu w domu jak i fizjoterapii. Wspierają organizm w pozbywaniu się zgrubień na tkance łącznej, które powstały w efekcie nazbyt intensywnych ćwiczeń na treningu. Rezultat taki możemy osiągać również z uwagi na pomijany aspekt rozgrzewkowy i rozciąganie – Ja preferuje dynamic, active stretching! To podstawa, którą realizuje również roller. Dzięki niemu poszerzamy swój zakres ruchu masując powięzi i łączenia stawów, delikatnie je rozciągając. Dzięki całej tej procedurze mięśnie stają się elastyczniejsze, mocniejsze i szybciej są w stanie się regenerować. A więc to nie moda na rollery i marketing tylko właściwości lecznicze spowodowały o ich sprzedaży! Mikrourazy, sploty mięśni i poklejone mięśnie – miną bezpowrotnie u sportowców, którzy umiejętnie wykorzystają walory rollerów…

Grzechem byłoby zapomnieć nie wspominając… O słynnej piłce LACROSSE i mniejszych rodzajów narzędzi do automasażu!

Nie wyobrażam sobie automasażu z wyłączeniem korzystnych aspektów zdrowotnych jakie daje piłka LACROSSE i inne piłki rozbijające sploty mięśni… W miejscach gdzie roller ze swoją dużą powierzchnią nie dotrze tak precyzyjnie. Penetracja punktowa jaką gwarantuję jakakolwiek piłka do automasażu jest nieokreślona i nieoceniona. Nie da się w prostych słowach użyć opisowości jej wartości na ciężko dostępne punkty spustowe naszego ciała! Często ból występuję pod łopatką lub w głębokich mięśniach łydki – tam i w wielu innych miejscach idealnie sprawdzi się LACROSSE lub piłka z kolcami!

Swój wpis oparłem na przykładach rollerów marki THORN+fit

Jednak na rynku mamy wielu producentów, którzy tworzą udane produkty świetnie nadające się na początek przygody z rollowaniem oraz coś bardziej wyrafinowanego i sprecyzowanego. W moim sklepie internetowym sportowyinternetowy.pl – posiadamy w ofercie kilka wiodących marek, które wyróżnia cena i jakość:

  • THORN+fit – produkty do CROSSFITU, fitnessu oraz automasażu: w tym właśnie świetne i wielozadaniowe rollery i piłki LACROSSE.
  • MOVO Training – równie szeroki pluralizm narzędzi do automasażu, sam sprawdź!
  • Pheonix Fitness – gro akcesorium na siłownie i fitness. Oczywiście bez pominięcia rollerów do rehabilitacji gładkich i z wypustkami!
  • PHYSIOROLL® – FITNESS taśmy oporowe, recovery i oczywiście rollery!
Podsumowując jaki roller wybrać kieruj się…

Rozsądkiem i specyfiką działania. Kieruj się również budżetem i jakością. Roller na dobrą sprawę można zrobić sobie samemu bądź… Przedział cenowy 20-200 zł to standard. Liczy się również to jakie masz nastawienie. Jeśli masz się do tego zmuszać to odpuść na wstępie. Ja bez używania rollera nie dostrzegam atrakcyjności sportu. Roller pozwala na szybszą regeneracje i zabezpieczenie mięśni i to powinno wystarczyć. Dalej dowiesz się sam ile można wyciągnąć wartości dodatnich w trakcie korzystania z automasażu w domu czy to na sali treningowej po wysiłku. Ja osobiście używam trzech różnych rollerów i ich spektrum nigdy się nie kończy… Pierwszym jest TRIGGER POINT ROLLER – ten roller posiadam od ponad 10 lat prosto z TEXAS city. 🙂 Drugą alternatywą jest THORN+FIT Spine Roller, zaś trzecią tradycyjny regullar piankowySOFT TOGU! Wszystkie mają swój cel i swoje atuty. Wykorzystuję je na przemian i cały czas się uczę korzystać z właściwości, którymi każdy z nich niewątpliwie dysponuję.

Poranny trening w domu zacznij od automasażu, rolowania całego ciała. Rolowanie kregosłupa i pleców to pomoże Ci w utrzymaniu poprawnej postawy
Mój najstarszy przyjaciel i pobratymca w walce z “dEFEKTAMI” potreningowymi – marka TRIGGER POINT.
Dodatkowe treści, artykuły i ciekawsze wpisy.

 

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe