fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

rolowanie pleców, rolowanie kręgosłupa, trening poranny, automasaż w domu, bóle mięśni, bóle pleców, przemyślenianieznanegosportowca
automasaż Dziel się doświadczeniem! Poranny trening w domu Przed i po treningu Rolowanie sport zdrowie

Słynne, modne, magiczne rolowanie mięśni. Jednym słowem automasaż na całego! Najszybsza regeneracja EVER! Po treningu CHANBAR’y. Rolowanie pleców to coś dla Ciebie!

Czas czytania: 5 minuty
Jeszcze 10 lat temu nie byłbym w stanie zregenerować tak szybko swoich mięśni.

Dzisiaj to realne, dzisiaj wiem jak tego dokonać za pomocą odpowiedniego rolowania swoich mięśni. To zbawienna umiejętność dla sportowców. To odwieczne pytanie, tych którzy przeciążali sumiennie i nagminnie swoje ciało. Forsowali je w myśl lepszego wyglądu np. treningiem na siłowni. A gdzie tu w tym wszystkim czas i pomoc w regeneracji mięśni? Każdy radził sobie w różny sposób i na swój sposób. Dzisiaj mamy jednak rollery, którymi masujemy swoje przeciążone mięśnie i stawiamy je do pionu. Optymalizujemy zakresy mięśni i zwiększamy mobilność stawów.

Mobilność stawów, przyrost jak masa po sterydach. – Czy jakoś tak…

Świetna alternatywa, a może efekt uboczny? Rolowanie całego ciała i odpowiednie metody działania w tym zakresie powodują dość sporo ulgi przy różnego rodzaju sportach. Sportowcy, szczególnie kadry narodowe odkryły potencjał i moc sprawczą w rolowaniu pleców, nóg i właściwie każdej partii ciała.

Sztab fizjoterapeutów reprezentacji Polski w różnych dyscyplinach sportowych wprowadził rollery do stałego repertuaru przed i po treningowego. Kilkuminutowe sesje mogą zdziałać solidne cuda.

Moja ręka po pierwszym treningu CHANBARA.

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, był to wycieńczający trening dla moich nieprzystosowanych mięśni ręki i stawów. Wszelkiego rodzaju pchnięcia, cięcia, uderzenia okrężne i defensywa nic wspólnego nie miały z dotychczasowym zakresem moich ruchów. Oczywiście to wszystko w uproszczonym zarysie. Dawno nie wykonywałem tak ekstremalnie szybkich i specyficznych dla tej dyscypliny sportu ruchów. Musiałem przebudować zakresy i “porwać” kilka włókien mięśniowych, aby dostosować się z biegiem czasu do techniki…

Warto wspomnieć o kwestii szybkiej rewitalizacji.

Dzień po treningu był mocno odczuwalny, gdyż kojarzył mi się z bólem ręki. Poranny trening w domu na czczo ukończony rolowaniem całego ciała z naciskiem na ręce, a szczególnie rękę, która w dzień uprzedni intensywnie trenowała z Kodachi, był determinantą do błyskawicznego upustu dolegliwości. Już pod koniec dnia obszerne zakwasy i obolałe miejsca starego złamania ręki zanikły. To w prawdzie bardzo niezwykłe nawet dla mnie, osoby która zna doskonale efekty jakie przychodzą po rolowaniu mięśni. Byłem zaskoczony, gdyż myślałem że dolegliwości związane z ręką będą utrzymywać się przez kilka dni.

Odpowiednie rolowanie to podstawa dobrego stanu mięśni.

Mam nadzieje że zgłębiając sukcesywnie wiedzę na temat rolowania i jednocześnie praktykując to wszystko na co dzień będziecie lepiej chronić swoje mięśnie od nadmiernego bólu po treningowego, który staje się niekiedy dość nieprzyjemny. Wtedy przychodzi na ratunek roller i automasaż. Oczywiście i pod warunkiem jeśli skutecznie zastosujemy swoją wiedzę nabytą jako teoria i praktyka. Do tego wszystkie trzeba dodać rozsądek, umiar i odpoczynek, a nade wszystko czas.

Po ile powtórzeń? Jakieś dane techniczne!

Dla mnie coś takiego jak określona ilość powtórzeń nie istnieje. Każdy ma indywidualny organizm i indywidualny trening za sobą. Każdy w tym przypadku potrzebuję swojej własnej oczywiście racjonalnej koncepcji rolowania ciała. Ja podchodzę do tego na zasadach “State we własnym zakresie Flow“. Po prostu idę na jakość i wyczucie sytuacji niż na ilość powtórzeń. Zwykle przy porannych ćwiczeniach wykorzystuję na jedną partie od ok. 5 do ok. 7 ruchów. Tak mi się wydaję, gdyż szczególnie nie przywiązuję wagi do liczb akurat w tym zakresie. To ma być przyjemność i ratunek naszych mięśni, a nie męczenie umysłu stałym kontrolowaniem wypisanych “zasad” i odliczaniu już odbytych powtórzeń.

Chcę żebyście wiedzieli, że czasem na jednym powtórzeniu w trakcie rolowania całego ciała w miejscu szczególnego bólu należy się na chwilę bądź chwilę dłużej zatrzymać. Ta czynność właśnie może powodować że nie opłaca się liczyć i trenować zgodnie co do wytycznych. Gdyż po jednym “dłuższym” zatrzymaniu i skupieniu się na miejscu bólu może on ustąpić i nie będzie potrzeby dalszej kontynuacji rolowania w tym miejscu. Wszystko zależy od Was i Waszego skupienia nad wykonywanym automasażem.

Uzupełnienie kwestii i spostrzeżeń dzień II – 18-05-2019 8:00

Zatrzymany rozwój zakwasów, to możliwe?

Na to wygląda, gdyż ręką w dniu dzisiejszym po dwóch dniach totalnie ustąpiła, natomiast reszta partii mięśni na ciele dopiero skaluje. Bezpośrednio po treningu odczuwałem wyłącznie rękę, a dokładnie odcinek przedramienia i staw łokciowy w bardzo dużym stopniu skali bólu. Zareagowałem od razu i powoli udało się zablokować, a potem stopniowo uśpić reakcje organizmu. Jednak reszta ciała jak to zwykle jest znanym procesem z zakwasami u każdego sportowca uintensywniła, nasiliła swoje objawy. Po drugiej nocy bardzo intensywnie odczułem eskalacje zakwasową. 🙂 Plecy, szczególnie część łopatki, która wyprowadzała pchnięcia. Dolny odcinek kręgosłupa – lędźwie od zajętej pozycji szermierskiej. Wszystko boli, nawet mięśnie brzucha. Właśnie taki ogólnorozwojowy jest trening CHANBARA – i to lubię.

Zakwasy też trzeba polubić, zaakceptować i sprawdzać czynniki, które je niwelują.

Właśnie uciekam na poranny trening relaksujący w dodatku trening na czczo, trochę już późno, aby napisać że z samego rana… Lekki rozruch jako dynamic stretching, a następnie rolowanie całego ciała z naciskiem na miejsca wystąpienia największego bólu po treningowego. Bez rolowania kręgosłupa, a raczej rolowania pleców się nie obejdzie. Dodatkowo trzeba przyjąć jakieś witaminy na przyśpieszenie procesu regeneracji, aby od nowego tygodnia być w pełni dyspozycji i formy.

Czym można się wysuplementować…
  • B-kompeks – układ nerwowy i szkieletowy?
  • Pyłek sosny Manson
  • Lizyna, prolina, ekstrakt z Zielonej Herbaty i witamina C – to ma wzmocni kolagen?
  • D3 i k2mk7
  • MSM – może coś na stany zapalne?

*Dodatkowo, dobrym pomysłem będzie wzięcie/pójście na saunę, na mnie osobiście to działa najlepiej jeśli chodzi o zakres “remodelowania mięśni“. 🙂

Aby poczytać o pyłku sosny Manson odeślę Was do poprzedniego wpisu poniżej:
Czym jest Kodachi?

To japoński wakizashi lub europejski krótki miecz czy też pałka drewniana. Wszystko zależy od stylu walki.

Poprzednie artykuły:

 

 

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe