fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Kolarstwo górskie, porównanie dwóch rowerów hardtrail, które interesują swoim osprzętem i ceną. Bh expert 5.2 oraz Trek procaliber 6
Dziel się doświadczeniem! Koncepcja rower - trening MTB Rower sport

Porównanie i test dwóch rowerów hardtail – BH EXPERT 5.2 vs Trek Procaliber 6 | #4 | Technika jazdy, budowanie równowagi na rowerze.

Czas czytania: 3 minuty
Technika jazdy na początek.

To bardzo kontrowersyjny temat dla ludzi, którzy nie budują świadomości o potrzebie wprowadzania do swojej codziennej jazdy tak ważnego elementu jakim jest technika jazdy. Technika jazdy to opoka naszych umiejętności na torze, bikeparku, pumptruck, ścieżce, torze, a nawet rockgurdenie! 🙂

Porównanie, różnice.

Do pełnego artykułu o technice jazdy i jej niewątpliwych potrzebach odeśle Was linkiem na samym dole. Na tę chwilę podam Wam rzeczowe dane i różnice, które udało mi się zaobserwować w dwóch rowerach, które mogą Wam pomóc przy np. wyborze swojego pierwszego roweru bądź kolejnego przy konkretnym sprecyzowaniu co do jego zastosowania.

A więc…

BH expert 5.2 jest jak wspomniałem stanowczo krótszy. Myślałem że to nie będzie miało aż tak dużego rzutowania. Jednak przy technice STUNT, trenowania równowagi na rowerze, balansowania na nim, przerzucania z koła na koło widać odczuwalną zmienną. Trek procaliber 6 jest dłuższy i wydaje się nieco niższy, ale to nie wszystko… Mamy jeszcze różnice w szerokości ramy.

Tutaj jest naprawdę spory przeskok, zauważalny na pierwszy rzut oka. To różnica, która daje wiele do opisania. Zastanawiacie się dlaczego, a tu diabeł tkwi w szczegółach. Wszystko po kolei i od początku.

W trakcie treningu techniki jazdy.

Zwłaszcza na początku mamy na tyle małe umiejętności że nie zważamy na takie coś jak aspekt szerokości ramy. A to okazuję się bardzo ważne, gdyż TREK ma ją bardzo szeroką i specyficzną. Przyznaje wygląda świetnie, ale świetnie też “boli”. Gdy trenujemy stabilizacje na rowerze, gdy przekładamy go z koła na koło ustawiając go i robiąc 180-stki, które jak się okaże w poprzednim wpisie są bardzo potrzebne i wskazane. Więc jak robimy to i wiele innych technik raczej w miejscu, często lub zbyt często obijamy się/pomagamy sobie/opieramy się kolanami lub goleniami o ramę. To nie są stricte oparcia, to raczej przystawienie nogi z większą bądź mniejszą siłą. Po dłuższych lub bardzo długich treningach mogą powstać solidne obicia, co uniemożliwi nam dalszych treningów i zmusi do kilkudniowej przerwy.

Na to jednak istnieje znany sposób. Założenie odpowiednich, dobrych ochraniaczy rowerowych i tyle. Jednak warto było dla Was to nadmienić, gdyż węższa rama nie jest na tyle blisko nóg, aby je nieustannie obijać. Co oczywiście jest relatywną kwestią uzależnioną od konstrukcji roweru i naszych indywidualnych rozmiarów i wymiarów nawet ciała. 🙂 Zatem to tylko kwestia pomocnicza do rozbudowania percepcji, która może być pomocna przy wyborze roweru dla siebie.

Krótsza rama

Krótsza rama w rowerze o której było na początku. Daje mi dużo większą kontrolę nad rowerem, łatwiej jest mi go przestawić o taki kąt jaki sobie zakładam i przy tym bezpiecznie wylądować bez konieczności podparcia nogą tylko od razu ruszenia lub przestawienia o dalszą potrzebną korektę. Stosuję to przy zjazdach z krawężników, ustawiania się na ścieżkach i innych potrzebnych miejscach. Przenoszenie ciężaru roweru w wybrane miejsce w miejscu to kwintesencja tytułowej techniki jazdy. Polecam każdemu, dla efektywniejsze, efektowniejszej i bezpieczniejszej jazdy.

Główny artykuł polecany:
Inne artykuły:

 

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe