fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Trening w miejscu pracy wpływa na wydajność pracowników. Świadomy i mądry pracodawca wie o zbawiennym wpływie sportu i umiarkowanym ruchu w miejscu pracy
automasaż biznes Co mi w duszy gra? Dziel się doświadczeniem! Sporty walki

Nowoczesne miejsce pracy | rozdział 2. | Co to by było gdybyśmy nie mogli uprawiać sportu? Biznes i sport jak zakochana, nierozłączna para?

Czas czytania: 4 minuty
Niewyobrażalne staje się realne.

Dzisiaj prawie codziennością staję się model pracy, który opiera się wyłącznie na siedzącym trybie przed monitorem. Nasza praca staje się warunkiem do braku ruchu. Jesteśmy przywiązani do krzeseł biurowych pętlami natłoku spraw. To grube supły, które tworzą w nas apatie. Zdrowy i cykliczny ruch to podstawa funkcjonowania człowieka, a my starannie się go wyzbywamy na rzecz naszej pracy.

Nawet rozrywka sprowadza się do siedzenia.

Nasze przyjemności w podziwianiu, oglądaniu i analizowaniu internetu również sprowadzają się do kwintesencji siedzenia w jednym miejscu. Pozbywamy się permanentnie chociażby umiarkowanego ruchu. Ruchu, który odpowiada za uruchomienie limfy i odpowiednią pracę naszych organizmów. Pomaga nam w detoksykacji i stabilizacji całego układu immunologicznego i nerwowego. Nasz umysł nie może być bez ustanku stymulowany kolejnymi bodźcami.

Kto jest ratunkiem w tej sytuacji? Pracodawcy i ich świadomość. Świadomość że ich pracownicy potrzebują w ramach swojej pracy “odrobinę” ruchu. Muszę czerpać przykłady z zachodu i wprowadzać konsekwentnie alternatywy dla stymulowania organizmów żywych jakimi są ich pracownicy. Muszą zdawać sobie sprawę że produktywny pracownik to nie ten z piętrzącymi się zadaniami, ale taki, który czuje świeżość i przyjemność na miejscu pracy.

Poszukajmy więc rozwiązania…

Czym jest ówczesne rozwiązanie nagminnie rozrastającej się tendencji do braku ruchu? Brak czasu, wydaje się tutaj prostą determinantą, po nim wyśmienicie sprawdza się nadmiar spraw generowanych w pracy i przenoszenia ich do warunków domowych. Nasi pracownicy, Twoi pracownicy muszą odczuwać komfort nie tylko psychiczny ale i fizyczny. To my pracodawcy musimy stanowić o ich rozwoju, spokoju i odpowiednich warunkach w pracy. Na szczęście coraz więcej firm zdaje sobie sprawę jak ważnym aspektem w jej obrębie stanowi ruch, sport, chwila wytchnienia.

Trening w miejscu pracy wpływa na wydajność pracowników. Świadomy i mądry pracodawca wie o zbawiennym wpływie sportu i umiarkowanym ruchu w miejscu pracy
Kolanem prosto po endrofiny? “flying knee” – kiedyś się uda.
Większe firmy inwestują…

Większe firmy zatrudniają masażystów i fizjoterapeutów, aby niwelować efekty uboczne siedzącego trybu pracy w pracy. To banalnie irracjonalne, ale takie są fakty. Poza tym pomyśl sam, nie chciałbyś zażyć w warunkach/czasie pracy relaksującego/odbudowującego/energetyzującego masażu? To oczywiste że większość ludzi krzyknie “z chęcią!”, a potem “tyle że to nie możliwe!”. A jednak, gro firm już odkryło walory, wartości i cnoty jakie płyną z wprowadzenia takich udogodnień i rozwiązań. Nie bez powodu powstają “game room’y”, aby oderwać trochę uwagi swoich pracowników od szarej rzeczywistości związanej z codziennymi zmaganiami w pracy. Podarować im za pomocą jednego meczu w FIFE trampolinę do lepszej wydajności poprzez uwolnienie odpowiedniej ilości ukrytych endorfin.

Trening w miejscu pracy wpływa na wydajność pracowników. Świadomy i mądry pracodawca wie o zbawiennym wpływie sportu i umiarkowanym ruchu w miejscu pracy
Wysokie kopnięcie, raczej wyrzut emocji. Ale tylko po solidnej rozgrzewce!
Wygrana w pracy.

Pokłady energetyczne ze świadomości wygranej w pracy, nawet na poletku tak banalnym jak wygrana potyczka w meczu FIFY z kolegą z pracy może dać nieoczekiwane korzyści dla samego pracodawcy, który to nie musi od razu uczestniczyć w nowych przemianach skoro tego nie praktykuję w domu. Ważne że pracownicy są usatysfakcjonowani podarowanym czasem na odreagowanie niepowodzeń i chwilowych porażek.

Pozbycie się nagromadzonej energii.

Podsumowując, pozbycie się nagromadzonej energii w pracy to podstawa, nie musimy zwlekać z tym aż dotrzemy na siłownie po pracy lub w domu udamy się na krótki trening, rower bądź w inny sposób odreagujemy czas spędzony nad zadaniami w pracy. Ja regularnie, codziennie, permanentnie – stosuję przeróżne sposoby na wyzbycie się energii, która powinna zostać zamieniona na czystą postać jaką jest spokój. Dziś był to worek bokserski, jutro może być rower, a nazajutrz medytacja bądź bieg choć tego nie lubię i rzadko praktykuję. 🙂

Podzielcie się swoimi sposobami na oczyszczenie umysłu w komentarzach!

Pomocne rozszerzenie tematu w innych artykułach:

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

2 KOMENTARZE

  1. A co z “chodzącymi” biurkami? Czy ruch ma być celem samym w sobie czy chodzi o wyrzucenie z siebie pary uderzając w worek po kiepskiej rozmowie z klientem?

    • Bezwarunkowe uderzenie w worek przy zbytnio nagromadzonej emocji może spowodować jedynie uszczerbek na zdrowi, w tym przypadku na narzędziu jakim będzie niewątpliwie ręka. 🙂 Raczej kierowałbym się zdroworozsądkowym umiarkowanym ruchu w czasie pracy, który powolnie i sukcesywnie pozwoli odprowadzić złe emocje jak to dzieje się przy spuszczaniu powietrza w miarę “kontrolowanym” oczywiście z nadto napompowanego balonu bądź materaca. 🙂 Robiliśmy w dzieciństwie to nie raz i nie dwa! Więc efekt jest doskonale znany.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe