fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Na obrazie widzimy nóż, który możemy wykrozystać w samoobronie i treningach. #SWN czyli sportowa walka nożem opisana na blogu przemyslenianieznanegosportowca.pl zajrzyj i przeczytaj wstęp
Dziel się doświadczeniem! Nowe wyzwania i treningi przemyślenia sport sportowa walka nożem Sporty walki

#kolejna drogocenna lekcja pokory i świadomości. – Jak wiele złego można zrobić małym nożem i wprawioną ręką! Czyli sprawozdanie po treningu #SWN – sportowa walka nożem, kunszt samoobrony.

Czas czytania: 7 minuty
Niebezpiecznie ostry temat.

Ktokolwiek z nas nie usłyszałby wzmianki o walce nożem lub ataku za pośrednictwem tego narzędzia rozpoczyna proces elektryzowania się! Z jednej strony to naturalny objaw i reakcje naszego organizmu na związki kortyzolu: hormonu, który odpowiada za początek łańcucha emocji stresowych. To wszystko wynika z pewnością z podwaliny informacyjnej związanej z realnym zagrożeniem jaki wywiera pojęcie ataku nożem. To wielce rozbudowane i nie do szacowane pojęcie. Dlaczego? – Zagrożeń z tego tytułu jest o wiele więcej, a raczej niewiadomych i złożonych kolei zdarzeń. Dokładnie tak jak w całym życiu – zaskakujące, nowe wydarzenia nieustannie zagrażają nam pod wieloma formami i jedyne co nam pozostaje to wyjść ze strefy komfortu i wejść… Odważnie w dany kontekst i poszerzyć swoją perspektywę i odkryć tajniki i techniki. To właśnie cząstkowo opisze w tym artykule, który zmierzy się niewątpliwie z “ostrym napięciem”: zupełnie niepotrzebnie.

Skuteczna #samoobrona na co dzień i od święta! – Sytuacja kryzysowa.

Jak wspomniałem wyżej, ja osobiście w wielu sytuacjach wybieram bycie przygotowanym na ewentualności, które mogą mnie “zaskoczyć” w codziennym życiu. Zostaliśmy wybornie rozbrojeni z potrzeby lub konieczności posiadania: narzędzi samoobrony, którymi nie tylko są same noże, ale też lub przede wszystkim… Instynkty i umiejętności potrzebne w momencie ataku. Instynktów raczej nie da się utracić od tak w konsekwencji kilku lat bezczynności, lecz warto stymulować i odświeżać w formie świetnej zabawy jaką jest trening #SWN. Sportowa walka nożem to nic innego jak alternatywa samoobrony dla całej rodziny. To budowanie bezpieczeństwa wokół siebie i bliskich. Poszerzamy dzięki takim zajęciom nie tylko spektrum posługiwania się w umiejętny sposób nożem, ale też poprawiamy swoją ogólną koordynację ruchową. Kondycja i wytrzymałość również rozwija się wprost proporcjonalnie. Jakiekolwiek narzędzie w rozsądnych rękach, a raczej rozsądnym umyślę to niewątpliwie rozsądna inwestycja. Osobiście widziałem również nastolatka na treningu, który już szlifuje kunszt “operowania” nożem w walce. To dobry znak, zważywszy jeśli pomyślimy iż w wojsku mamy lub mieć będziemy właśnie takiej wyszkolone jednostki. Które stanowić będą trzon obronny w sytuacjach kryzysowych.

Ekipa (ludzie), miejsce, pierwsze wrażenia i spisane oczami emocje!

Na miejscu dostrzegłem na pierwszy rzut oka totalnych pasjonatów wymieszanych z amatorami takimi jak ja. Pozytywni i skryci emisariusze oddani swojej pasji. Ludzie starsi i młodsi, pochłonięci rozwojem osobistym w zakresie samoobrony i walki nożem. Podobnie jak ja, pewnie zafascynowani zamierzchłymi czasami pojedynków białą bronią lub po prostu teraźniejsi wojownicy. Spokojna rozgrzewka opierająca się o zakresy delikatnego “dynamic stretching” wprowadza nas w intensywniejsze aspekty techniki i walki. Po ok. 30 minutowej technice właściwie delikatnie przeplatanej cały czas konfrontacją i próbami przemieszczamy się w obrębie części sparingowych. Czyli sprytnie “technikalia” i teoria wykorzystywana jest w akcie ataku i obrony. Grupa ok. 10 osoba sprawia wrażenie małej. Jednak przekrój wiekowy daje równie duży przekrój stylu i umiejętności… Gdyż chodzą na nią zawodnicy z dłuższym stażem jak i amatorzy mojego kalibru i pokroju. Ja osobiście nie spisywałem się nadto źle, wręcz przeciwnie z ciągłym uśmiechem parłem lub wyczekiwałem w ataku i ofensywie. Każdy z nas przejawia różnoraki styl, każdego z nas kształtowały inne doświadczenia, co więcej sportowe… Oczarowany koncepcją podszedłem optymistycznie do całego treningu, jak wspomniałem nieustannie podziwiając z uśmiechem umiejętności treningowych oponentów.

Przygotuj się na zakwasy i przeciążenia! – Wynikiem są nowe zakresy ruchowe…👌

Uważajcie na swoje zaangażowanie i początkowe zbytnie spinanie się. To wszystko z reguły wynika z chęci pokazania się, zaistnienia. Dla mnie to szybka droga dla nieprawionego, który po prostu nie zna obciążeń na danym treningu do nadwyrężeń i nieznajomych kontuzji. Wbrew pozorom pozycja ala’ szermierz sprawia inny walor oraz zakres ruchu co powodować będzie pracę pod obciążeniem innych mięśni. Z pewnością wrócicie z zakwasami i mikrourazami. Oczywiście że nie mogę być pewny tego w 100%, szacunek. Jednak sądzę że nowy zakres wymaga przekalibrowania pewnych parametrów w organizmie i przygotowania go od odpowiedniej pracy. Mój wniosek oczywiście nacechowany jestem pierwszym argumentem od zawodników że przy zbyt… Długiej roli treningów i zawodów czują dość mocne przeciążenia. Swoje spostrzeżenia “zakwasowe” opiszę poniżej!

Pierwszy trening wiąże się również ze stratą – dziewictwo i szkody. Pobieżny opis konstrukcji noża treningowego.

Dziewictwo – emocjonalne, a dokładnie rozszerzenie perspektywy i świadomości z jaką nie mieliśmy wcześniej do czynienia. Ile to ja razy zostałem nabity na czubek klingi! W efekcie ile razy poniosłem “stratę” – Zdajecie sobie sprawę? To przepiękne doświadczenie, które niech pozostanie w mojej głowie jak najdłużej, nawet gdybym miał nie pojawić się ponownie na treningu. W co szeroko wątpię. Noże, specjalnie przygotowane: giętkie i właściwie niegroźne. W swojej formie przypominają do złudzenia nóż, jednak mistyfikację na potrzeby treningu zdradza i objaśnia srebrna taśma! Oprócz tego wspomnę delikatnie o owych stratach – materiał organizmu cierpi przy z początku niewinnych uderzeniach ręki w rękę. Kiedy to następuję? W momencie ataki i analogicznie przy defensywie. Przedramię potrafi mocno zgrzać się z przedramieniem kolegi z treningu. Jak wiadomo ludzie są różni i ich podejście również jest wielogatunkowe. Moja kość jest z tych szczuplejszych, zatem ocenia to dość wyraźniej na dyskomfort. Nieprzyjemny ból po 20 uderzeniu staje się nieprzyjemny na tyle że myśl prowadzi w jedną stronę… Ochraniacze na przedramię bez warunku! O dziwo, pierwszym zaleceniem jest również zakup porządnych rękawic chroniących palce… Które ulegają nagminnym wybiciom lub złamaniom. Ale to konsekwencja niesamowitego FUNU, konkretnej zabawy!

Jak przy każdym sporcie powstają #mikrourazy, tak szybko pojawia się aspekt #automasażuroller, LACROSSE! Ratuj się sam…

Kochany aspekt zdrowotny czyli automasaż w praktyce po ciężkim treningu. Sam trening w sobie nie był wysiłkiem ciężkim. Wszystko opiewało w optymalnych parametrach. Jednak natłok uderzeń, które koncentrowały się na nieprzyzwyczajonych dłoniach i przedramionach sprawiały dyskomfort. Kwintesencją staję się postawa szermierska bądź przypominająca ją do złudzenia. Oczywiście każdy może modelować ją na swój sposób. Jednak pozycja bazująca na pochylonej postawie, w ciągłej gotowości do ataku i obrony staje się nadwyrężająca! Ale w jakim celu wszyscy znamy podstawy rolowania swojego ciała? Właśnie po to, aby sobie skutecznie pomagać. Odczuwalny zakres przyjemnego zakwasu utrzymywał się ok. 3 dni po treningu. Roller sprawdził się perfekcyjnie uprzyjemniając ten okres. LACROSSE, może być w tym przypadku za ostry w pierwszych dniach po treningu. Sport zawsze nosił za sobą znamiona blizn po walce, a więc trenujmy w zakresie #STATEFLOW i utrzymujmy się w optymalnej dyspozycji dzięki automasażowi.

Podsumowując – Sprawdź sam czy warto stanowić faktor osłony i bezpieczeństwa dla swoich bliskich!

W sytuacji kryzysowej, wtedy gdy napastnik zagraża Tobie i Twoim bliskim… Warto w danym momencie stanowić źródło i podstawę odpowiednich umiejętności obrony. Walka nożem to nie tylko kwestia niemoralnego, antagonistycznego lub troglodycznego ataku! To poezja ruchu obronnego, to timing i kwintesencja poruszania się z narzędziem, które może uratować nasze życie i zdrowie. Dodatkiem jest to że nie koniecznie wymaga unicestwienia adwersarza, a jedyne jego unieszkodliwienie i zapanowanie nad sytuacją doprowadzając ją do normy stanowczą reakcją. Zbyt dużo w dzisiejszych czasach wokół nas znieczulicy, która zwiastuję anarchię i przyzwolenie na atak? Tak czy owak – wypada być przygotowanym i umiejętnie oraz bezpiecznie reagować na zaistniałą nieoczekiwaną sytuację i jej okoliczności towarzyszące. Polecam!

Przydatne odlinki z tekstu oraz inne ciekawe wpisy, które osiągnęły największy indeks czytania. 🙂

STATE FLOW – sposób na zdrowie i ciekawe, rozsądne podejście w zakresie treningów!

#automasaż, #roller, #LACROSSE – moje ulubione tematyki blogowe!

Gdzie kupisz potrzebny sprzęt do rolowania całego ciała? – www.sportowyinternetowy.pl Sprzętu militarnego i solidnych noży jeszcze nie posiadamy: wkrótce? Osobiście używam noża marki GERBER.

 

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

2 KOMENTARZE

  1. Spoko!
    Podziwiam zapał i chęci.
    Czytam już któryś wpis i każdy zaskakuje. Brakuje w nich i na całym blogu nudy!

    Tu ciągle coś ciekawego się dzieję i nieustannie zmienia i intryguje. Sztos

    • Dziękuję Bartku, zauważyłem że obserwujesz mój blog sumiennie. Będę starał się uzupełniać go coraz to ciekawszymi opisami z moich “wypraw” i przygód sportowych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe