fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Rozważania na temat porażki w sporcie i w życiu. Każdy sportowiec widzi to inaczej i umie lub nie potrafi sobie z tym radzić.
biznes Co mi w duszy gra? Dziel się doświadczeniem! Książka - inspiracja! przemyślenia

Jako sportowcy nauczmy się przegrywać to jedna z dróg do wolności. – Jak się okazuje nie tylko w sporcie odbieranie przegranej…

Czas czytania: 4 minuty
Mamy szansę nauczyć się tego na każdym etapie swojego życia.

“Jak się okazuje nie tylko w sporcie odbieranie przegranej w pozytywnym świetle popłaca.” Dajemy się sukcesywnie ponieść emocjom, które w rzeczywistości tworzą się na potrzeby zjawiska jakimi są rywalizacjazawody – ogólnie uczestnictwo w zmaganiach sportowych. Mamy przed sobą odwiecznie,  odwieczny i nieodmienny obraz. – Wygrany i przegrany. Zwycięzcą jednak okazuje się ten, który umie odnaleźć się w tych dwóch skrajnościach. Opanował umiejętność i potrafi kontrolować swoje emocje. Jak tego dokonać? Kwestia perspektywy, interpretacji i wychowania. To ostatnie należy do umiejętnego sformułowania obecnej sytuacji i odniesienia się do niej w pozytywny sposób. Dlaczego w pozytywny? Bo z każdej przegranej, wynikają jakieś wnioski… Zaś wnioski możemy bez problemu i bezpiecznie zamienić w sukces jakim jest pozytywna strona. Znalezienie wyjścia i odpowiedniej postawy na zaś, na kolejny termin naszego zmagania to kwintesencja perspektywy sportowego konesera.

Koneser sportowy to nie tylko blizny i wysiłek fizyczny. To też…

Zbiór doświadczeń, które towarzyszyły nam wszystkim tuż przed i zaraz po dokonanym wysiłku. To zakres emocji, które były z nami w trakcie całego okresu przygotowania. To dział informacji, jakim możemy dzielić się z innymi, aby stawali się lepsi szybciej niż my wcześniej. Po to właśnie świat trwa, aby stawał się lepszy szybciej niż kiedyś. Nieuczestniczenie w pośpiechu, a dawanie namiastki siebie do przyśpieszenia rozwoju to sztuka sztuki. To umiejętność wprawionego wojownika, który ma otwarty umysł. Czas postępuję i ludzie oraz narzędzia ulegają zmianom.

Przegrana to normalność z jaką codziennie stykają się miliony ludzi…

Szczęśliwym ten, który to dojrzał ze swojej perspektywy. Przegrana i błędy są naszymi nauczycielami, ukrytymi wartościami i  “kształcicielami” naszych dusz oraz charakterów. Czym zatem jest ta przegrana – może mistycznym końcem świata? Jak wyżej, sądzę że to paliwo jakie napędza rozwój. Ten aspekt życia, który daje nam lepsze możliwości, aby nie napisać więcej możliwości. Jak wszyscy wiemy, im większy wybór – niekiedy gorzej. Im więcej możliwości, tym trudniej o jakość wyboru. Sam doskonale odczuwam to na sobie, mając zbyt wiele do zrobienia. Przez tę mnogość wyboru popełniam więcej błędów i przegrywam bitwy. Jednak postawa sportowego konesera, sprawia że przy tej świadomości i chęci ograniczania czynności… Wybieram działanie, aby się nie zastać. Czasem kontuzję warto rozchodzić niż dać jej bezwzględny bezruch.

Przegrana jest wokół nas na każdym kroku.

Każdy codziennie mierzy się z jej obliczem. Każdy z nas interpretuje ją dosadnie i odmiennie. A większość z nas słysząc jej oddech panikuję i wyobraża sobie upokorzenie. A, oto najpiękniejszym lub równie pięknym stają się łzy przegranego, jak łzy wygranego. Zwyciężajmy i przegrywajmy, każdego dnia dla siebie i innych. Uzbrójmy się w cierpliwość i świadomość, która pomoże nam przetrwać miano przegranej sytuacji.

Bo kwintesencją wiedzy na temat chwili jest to że ona zawsze przemija. Czasem trwa nad wyraz chwilę i znika. Wtedy nadchodzi spokój i opanowanie, w dłuższej perspektywie chęć dokonania czegoś więcej. I to staję się osią, motorem i kołem. Wszystko zatacza koło, dzięki odpowiedniej osi i napędowi zwanemu motorem.

Jeżeli wysiłek wychodzi poza Twój probierz bólu, ODPUŚĆ. – Książka?

Odpuść, nawet na chwilę – chwilą jest kilka oddechów, kilka minut, kilka dni czy tygodni. To wszystko chwila w stosunku do całego życia lub wieczności. Dzięki pragmatycznemu odpuszczeniu, wiedzy, kiedy należy przystopować możemy zyskać więcej. Odtworzyć swój organizm, przeplanować działania i ruszyć z ogromnym impetem w kolejną lub odnowić poprzednią bitwę. Dokładnie tak, jak dokonywali tego słynni starodawni wojownicy.  Lata temu czytałem taką pouczająca perspektywę… Może i Tobie przypadnie do gustu – “Sztuka Wojny – SUN TZU, SUN PIN“, a po latach piszę o tym. Może to jakiś niewypowiedziany znak.

*Nie zgadzasz się z moją subiektywną opinią? Doskonale, właśnie o to chodzi… Mój punkt widzenia dotyczy teraz, jest chwilą. Zostaw swój pogląd na tę sprawę w komentarzu, chętnie wyjdę poza ramy i dokonam weryfikacji.

Dodatkowa dawka inspiracji o porażce tutaj.

 

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe