fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Kolarstwo górskie kolarstwo_gorskie_jak_zostać_kolarzem_górskim_tricki_na_rowerze_ćwiczenia_techniki_manual_wheelie_blog_przemyslenianieznanegosportowca_technika_jazdy_na_rowerze_treninig_mtb_przygotowania_do_zawodów_xc9
Dziel się doświadczeniem! Koncepcja rower - trening MTB Nowe wyzwania i treningi Przed i po treningu Rower sport trening stabilizacji

Jak rozpocząć przygodę z kolarstwem górskim XC? Kolarstwo górskie to pasja i stan umysłu | #2 | – Technika jazdy na rowerze górskim.

Czas czytania: 5 minuty
Technika jazdy…

Jakie to piękne słowo niewątpliwie kojarzone z kwestią umiejętności praktycznej. Tak to prawda, to umiejętność, tyle że rozwijana nie wyłącznie w kolarstwie górskim na torze, trasie, bikeparku itp. Technika jazdy rozwijana może być właściwie wszędzie pod warunkiem, jednak że chcecie to robić i podpatrzycie co trzeba robić. Technika jazdy to przede wszystkim wspaniałe panowanie nad maszyną, to poznanie jej rozłożenia wag i zespojenie się z nią, z jej odruchami na nasze odruchy, zapamiętania, jakie przeciążenia oddziałują, w jakich zakresach i kiedy będą przesadnie ryzykowne. Nasz rower to nie tylko zlepek komponentów. Nasz rower to połączenie wszelkich części, które posiadają swoją wagę. W taki czy inny sposób mają swoje przełożenie i oddziałują na nas w trakcie jazdy, a my na nie. Może się tak nie wydawać na pierwszy rzut oka, ale kolarstwo górskie to jedno wielkie naczynie połączone, w którym wiele elementów wpływa na siebie nawzajem.

Jak to jest w praktyce z tą techniką.

W praktyce jest jak w teorii i znaczniej trudniej. Ponieważ trening techniki jazdy, a raczej poznawania masy roweru przy stójkach, opanowywania go, utrzymywania odpowiednio, a potem w zależność od upodobania długo w stanie bezruchu swojego roweru to kwintesencja właśnie techniki w kolarstwie górskim. Techniki, która przełoży się na lepsze umiejętności jazdy w terenie, co właśnie finalnie możemy nazwać całościowo “świetną techniką jazdy“. A na to składają się godziny, tygodnie, miesiące, lata pracy nawet w krótkich przerwach między wierszami jakimi stanowi jakaś trasa. Nawet na czerwonym świetle można zamiast podporu nogi o jakiś przygotowany do tego wspornik przeznaczyć ten czas na utrzymanie równowagi.

Utrzymanie równowagi.

Zwyczajnie bez zbędnego przesilenia, potrenujmy sobie w każdym dowolnym momencie stabilizacje na swoim rowerze. Utrzymajmy względnie jak najdłużej pozycję na nim bez schodzenia i podbierania się. Na początku z pomocą przedniego koła i jakiejś przeszkody można ułatwiać sobie tę żmudną i trudną opcję treningową. Jak wspomniałem to trudny i wymagający trening, który nie wygląda z początku efektownie, ale w przyszłości gwarantuję Wam że przyniesie wymierne korzyści, które przełożą się na Wasze bezpieczeństwo w konsekwencji lepszego poznania swojego roweru i co za tym idzie lepszego opanowania jego i jego masy  również. 🙂

Jak ja to robię? Jak trenuję technikę jazdy? 

Wszędzie tam, gdzie mam chwilę czasu i widzę swoją chęć wdrażam chwilowe starania się o utrzymanie równowagi bez niepotrzebnego schodzenia z roweru. Poza tym często implementuje różnego rodzaju przenoszenia roweru z przedniego na tylne koło. To kwestia STUNT. Niesamowicie pomocna umiejętność w kolarstwie górskim, a wydaję się tak niepotrzebnie i w dodatku banalnie skrajna.

Co może nam dać przerzucanie roweru z koła na koło używając do tego dobrych hamulców?

Dużo więcej niż Wam może wydawać się na pierwszy rzut myśli. To nieoceniona umiejętność, która pozwala nam w skrajnych przypadkach nawet na trasach zjazdowych przerzucić rower ustawić go odpowiednio do toru jazdy. Kolarstwo górskie to niezwykle techniczny sport.

Tor jazdy ma wąskich górzystych ścieżkach potrafi się zmieniać na tyle że kolarze bez tych umiejętności po prostu muszą przestawić rower w dogodną stronę, aby kontynuować dalszą jazdę. Zaznaczę tylko że niekiedy na trasie jest tak wąsko że jest to duże utrudnienie – zejście i ustawienie się do toru jazdy. A wystarczy chwila przeciążenia, wciśnięcia hamulca i przestawienie swojego roweru w stronę na którą układa się stromy szlak.

Oczywiście polecam stosować wszystko to i inne sprawy związane z techniką…

Bez zbędnego przesadzania, po pierwsze przeciążamy na samym początku takiego treningu mocno kolana, ręce i plecy. Musimy również pamiętać że warto jest jednak przeznaczyć na to więcej czasu w dłuższym okresie niż myśleć że wszystkie nauczymy się w jeden dzień.

Miałem przyjemność obserwować szkółki zagraniczne.

Tak to prawda, zakochałem się w tym pojęciu. Tak jak i z resztą w szkołach za granicą, które trenują kolarzy górskich tak i ja stawiam duży nacisk na tę kompetencje. 🙂 Dla mnie stanowi to trzon dobrej i bezpiecznej jazdy. Miałem możliwość obejrzenia treningu w Hiszpanii, gdzie trening to rozpoczęcie od podstawowych zasad utrzymywania równowagi kończąc na skakaniu z większych i mniejszych dropów. Tam większa część treningu opiera się na opanowaniu swojego roweru. Na obcowaniu z nim i poznawaniu jego zachowań w danym momencie. Dużo slalomów, podbijania i wskoki na małe przeszkody, najazdy na małe i duże kamienie. Chwilami zastanawiałem się jak to możliwe, że w Polsce od roku szukam klubu, szkoły, zgrupowania na którym będę mógł trenować podobne aspekty techniczne i chyba źle szukam.

Szkoła, treningi, klub, zgrupowanie, kolarstwo górskie.

Od roku szukałem, dzwoniąc i pytając o treningi dla “starszych” poza tym o pewne rozwijanie aspektów technicznych. Zwykle słyszałem że “grupa już nieaktualna bo brak zainteresowania” lub “my tylko jeździmy po lesie“. Były też odpowiedzi w rodzaju “tylko dla dzieci lub do lat 18“. A gdzie miejsce dla ludzi, którzy chcą jeździć i szkolić się dla własnego siebie? Przecież można w okolicach Warszawy zorganizować raz w tygodniu, może nawet w weekend zgrupowanie rowerzystów, którzy chętnie wytrenują w sobie zapał i do jazdy i do techniki jazdy. 🙂

No nic, będę szukał wytrwale, aż znajdę tam gdzieś kogoś z kim stworzę sam lub sam stworzył już fajne otoczenie treningowe, oparte w dużej mierze na szkoleniu techniki jazdy na rowerze. Bo tę pole uważam równie zaniedbane jak pole techniki jazdy w motoryzacji. Czas na zmiany i na produktywne wykorzystanie swoich rowerów, bo okazać się może że stojący na balkonie rumak okaże się najlepszym kompanem do zabaw techniką jazdy.

Pomocne artykuły:

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe