fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

gumy, taśmy, TRX, trening mobilizacji, mobility, rozciąganie
mobility Poranny trening w domu Rehabilitacja sport State flow Uncategorized

Gumy, taśmy, “bandy”, TRX’y – czyli trening klatki piersiowej na czczo!

Czas czytania: 5 minuty

Tak, to proste i każdy da radę jeśli się przygotuję i nastawi. Przygotowanie… pojęcie relatywne i możliwie tak długie jak krótkie. Ja stosuję treningi poranne od dwóch lat, czyli sądzę i pozwole sobie stwierdzić że już lekko ustawiłem/przestawiłem organizm w taki tryb – a początek? Jak zwykle trudny i dla wytrwałych. Bylo ciężko i cyklicznie, ale wydawałoby się z perspektywy że się opłacało. To tylko moja subiektywna opinia, można wziąć pod uwagę cięższe czasy i aspekt że nie zawsze z samego otwarcia oczu rano otrzymamy coś do jedzenia. Czyli mamy atut w sprawie treningu porannego według dowolnej opinii.

A teraz tak,
Od lewej guma z klamrami lub też po prostu rękojeściom – przypominająca do złudzenia TRX, acz w drugim specyfika i zasadność stosowania jest trochę odmienna, ponieważ nie jest on rozciągliwy jak gumy czy bandy, a służy do rozwiązań crosffitowych z zastosowaniem na jakiejś konkretnej konstrukcji, aby go podwiesić i pracować na swojej masie we wspaniały sposób w dodatku!

HMS gumy z klamrami, uchwytami


Dalej guma HMS jedna z najlżejszych – idealnie przydaje się do treningu mniejszych partii ciała, jak biceps czy triceps. Ale znakomicie również służy nam do rozciągania w ruchu zwanego inaczej dynamic streatching bądź mobility. Każdy umieszcza te rolę w innym probierzu definicji. 🙂 Ja osobiście stosują ją do mobility barków i rozciągania barków oraz klatki piersiowej – działa wyśmienicie, o rewelko! Mobilizacja stawów w dzisiejszych czasach, to coś cenniejszego niż można się spodziewać.


Kolejną gumą jest również produkt od HMS, tyle że ten już jest stanowczo bardziej oporujący. To guma, która da dużo frajdy w segmentach/partiach dużo mocniejszych i wytrzymalszych, oczywiście pojęcie względne: dla mnie służy w zupełności do klatki piersiowej oraz nóg. Tam sprawdza się wybornie, gdyż do mojej masy ciała odpowiada idealnie swoim oporem, który na każdej z gum jest przeliczony na kilogramy. 🙂 Zatem dobierzecie z pewnością coś dla siebie, ale osobiście i na początku nie wyprzedzałbym faktów i możliwości tylko zainwestował w dość symboliczny opór, aby nauczyć się poprawnej pracy z gumami/ na gumach bez zbędnych błędów, kiedy wprowadzamy coś za szybko i trenujemy przez siłę. Zawsze na początku rozsądek i wywiad terenowy. Ja wybrałem 2 lata temu dwie mocno różniące się strukturami i możliwościami naciągu gumy i te właśnie stale mi starczają, oczywiście =,-. Gdyż czasem organizm jest na tzw. MOUNT EVEREST możliwości i potrzebuję w danym dniu kapkę więcej. Dlatego że właśnie jest to incydentalne nie inwestuję w wielogatunkowość gum, ich zróżnicowany przekrój jest niebywały, tylko skupiam się na tym co mam i próbuję na różne sposoby dostosować opór, nawet poprzez złożenie ich na pół. Oczywiście wtedy zakres ruchu i jej rozciągliwości drastycznie spada, ale wtedy można ją wykorzystać do innych partii i rodzaju ćwiczeń. A jest ich niebotyczna ilość. Chciałoby się napisać do nieskończoności, ale myślę że kiedyś można byłoby natrafić na impas. Tak jak to jest w progresie treningowym, ale to na inny wątek.


Tak więc – co do gum i treningu za ich pośrednictwem. Z ich pomocą przychodzi nam niezliczony model treningowy, tak pluralistyczny, wielopoziomowy że zasługiwałby na przydługą pogawędkę. Ja na waszym miejscu po prostu spróbowałbym czegoś nowego i czegoś zdrowszego, co pozwala zaoszczędzić nasze stawy, co więcej obronić je i wskrzesić. Źle wykonywane ćwiczenia latami i uszkodzenie w jakimś stopniu stawów jest realnie do odbudowania poprzez realnie lekkie, ale wytrwałe treningi przez lata.
Nie ma co dalej pitu-pitu. Czas na zmianę, czas na zdrowszy trening. Oooooczywistym jest iż trening na gumach przez siłe spowoduje równie ciekawe obciążenia na stawy i Wasze mięśnie, dlatego po prostu trenujcie z głową, rozsądkiem, umiarem i STATE FLOW – Waszego organizmu!


Zapamiętajcie obowiązkowo! Krótko ode mnie:


– Gumy od ponad dekady wykorzystywane są do rekonwalescencji pooperacyjnej i pourazowej pacjentów na rehabilitacjach. Oczywiście wszystko w odpowiednim zakresie i zaleceniach


Rozgrzewka, Rozgrzewka, Rozgrzewka! Bez tej czynności żadne potencjalne ćwiczenia nie będą w pełni zdrowe bez odpowiedniego wprowadzenia ciała w ruch, który to pozwoli na odpowiednie ukrwienie całego układu, aby jak to mówią był odpowiednio zabezpieczony i naoliwiony. Wykorzystajcie do tego zbliżający się sezon rowerowy, to chyba jedna z lepszych metod na rozgrzanie swojego ciała do treningu. O rowerach będzie miejmy nadzieje dużo więcej na moim blogu.


– Przy wyborze kierujcie się początkową dyspozycją, która nie potrzebuję mega obciążeń, gdyż po prostu w momencie złego dobrania wagi zwrotnej, męcząc się zatracicie przyjemność z wykonywania ćwiczeń i pracy na gumach i je pozostawicie w kącie do nieużytku. Dlatego rozsądne rozpoczęcie z dołu pozwoli Wam złapać przede wszystkim frajdę i komfort psychiczny z udanymi treningami dzień po dniu, oczywiście z wyjątkami bootom, które w życiu sportowca również występują.


– Jak w punkcie wyżej, nie starajcie się napinać gumy przez siłę, ważna jest powtarzalność i przyjemność. Zwróćcie uwagę w swoich ćwiczeniach na zakresy barkowe i starannie je poprawiajcie. Dołóżcie również ich stabilizacje w największych aktonach oraz łopatkach czyli spektrum plecowe. To pomoże wypozycjonować poprawą postawę.

PS.
Ja też uprawiam siedzący tryb życia, dlatego zawsze gdy pakuję się do pracy są przy mnie gumy, zawsze gotowe do użytku, gdybym za bardzo się pospinał przy zadaniach biznesowych. ,) W asyście obowiązkowej, obecny jest LACROSSE – to sprawca wszelkich luzów moich mięśni plecowych. Leczy każdą konsekwencje siedzenia w “nieprawidłowej” pozycji bądź po prostu dla takiej budowy jak ja mam nieodpowiedniej.

gumy, taśmy, TRX, bandy - to dopiero trening klatki piersiowej, mobility, rehabilitacja
Tak to właśnie wygląda kiedy pakuję się do pracy po lub przed treningiem.

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe