fbpx

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Blog pisany z pasji do sportu i biznesu.

Akcesoria rowerowe Co mi w duszy gra? Detailing/editing Dziel się doświadczeniem! Rower sport

Detailing/editing #2 – maskowanie/oklejanie/ujednolicenie sztyce siodła w rowerze. Oczywiście wszystko w konwencji przykanapowego warsztatu. BH bikes expert 5.2 changed.

Czas czytania: 3 minuty
Jak się zabrać za to wszystko?

Trzask, prask i po sprawie, bo była kosmetyczna i arcybanalna. To co już razem przeszliśmy z ostatnim “rembrandingiem” obręczy inaczej kół rowerowych i amortyzatora to pryszcz. To z płatka – (na pewno się to tak piszę?) ok, dalej… dla wprawionych i gratka dla chętnych nowych doznań. To taka wprawka, przed robieniem “większych” projektów. 🙂

A że na większe nas nie stać, robimy i podejmujemy się takich jakie mamy pod ręką. Działamy z tym co mamy. Robimy to z uśmiechem i czekamy na nowe wyzwania.

Piszę tu w liczbie mnogiej, jakbym robił to z Wami, a to Wy powinniście utożsamiać się ze mną i robić to jako my. 😀

Ryzyko się opłaca?

Nie bójcie się zaryzykować, bo efekt był opłacalny. Efekt naczelny, montażowy, taśmowy był zbyt kujący oko. Za dużo fanaberii i wodotrysków w postaci niepotrzebnej wrzuconej na siłę i przez siłę grafiki, która w niczym nie dopomaga, gdybym jeszcze miał szybciej gdzieś dojechać przed kimś, w rajdzie o pietruszkę to jeszcze bym pomyślał. ale że mam się męczyć z wizerunkiem swojej maszyny bardziej niż w najcięższym maratońskim wysiłku, podjeździe czy innym wyzwaniu dla naszego ciała, to wybieram to drugie.

A zwłaszcza że nie byłem jedyną osobą, która wyraziła dezaprobatę na dalszą ekspozycję wspaniałej i szykownej grafiki na tym rowerze.

Przeszedłem do działania i koniec!

Wpadłem na błyskotliwą idee, którą zrealizowałem błyskawicznie – szybciej niż zabłysnęła w mojej głowie. Złapałem starą, sprawdzoną i poczciwą IZOLACJĘ – taśmę czarną samoprzylepną oraz nożyczki i postanowiłem podziałać i zdziałać coś, aby nasze emocje z tym rowerem działały lepiej. Spróbowałem działać jak coś co dobrze działa. Zatem uruchomiłem zwoje umysłu i wykorzystałem cały nanometr moich struktur neurologicznych. Użyłem wstępnej analitycznej kwestii matematycznej, odmierzyłem jaki kąt naciągu wybrać i ruszyłem z precyzją, do przodu, przez całą sztycę, z dołu prostu w górę. Bardzo powoli posuwając się ku końcowi, zakrywałem w powolnym tempie każdy nadarzający się po drodze centymetr wytwornego malunku.

Krok po kroku, literka po literce spoczywa skrywana pod warstwą taśmy

Ten słynny napis elite będzie ze mną, ale tylko w mojej głowie. Będzie towarzyszył mi w chwilach zwątpienia, kiedy będę podczas zawodów potrzebował dodatkowego kopa, zdobędę go z pokładów ohydy, która spotkała mnie z nośnym wpisem na sztycy.

Oczywiście to twórcza przenośnia, która ma zadbać o czytelnika, aby też miał coś z czytania tego mało porywającego tekstu. Bo dzisiaj w końcu tekst spada na dalszy plan, na rzecz VIDEO. Wierze że za parę lat wróci do łask i będzie równie atrakcyjny co słowo wypowiedziane na filmie. A wtedy będę już gotów podarować Wam więcej frajdy w formie pisanej.

Rzućcie okiem na okazałe pokrycie zwykłej czarnej taśmy, która przydaje się w każdej chwili zwątpienia wizualnego. Kiedy wypada zasłonić nie do końca nieoczekiwaną niedoskonałość!

W efekcie końcowym finalizacji. Trzask, prask – jak nowa albo lepsza!

Oceń mój artykuł.

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić.

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dzięki! Śledź nas też na Facebooku 🙂

Przykro nam, że ten wpis nie był dla Ciebie przydatny!

Pozwól nam ulepszyć ten post!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blogi Sportowe